O czym pamiętać przy zdrowym odżywianiu?
9 grudnia 2025To, co jemy bezpośrednio wpływa nie tylko na zdrowie fizyczne, ale także na nasz stan psychiczny. Na przykład częste spożywanie niezdrowej żywności (hamburgery, kiełbaski, frytki...
Wystarczy jeden spacer po dowolnym bytomskim markecie na przełomie sierpnia i września, żeby zobaczyć zmianę warty. Węgiel do grilla ląduje na końcówce alejki z żółtą cenówką, a jego miejsce zajmują zeszyty, bloki i plecaki. To coroczny rytuał, który warto znać — bo wiedza o tym, co właśnie wjeżdża na półki, a co z nich schodzi, przekłada się wprost na domowy portfel.
Pierwsza zmiana jest oczywista: artykuły szkolne przejmują najlepsze miejsca przy wejściu. W ostatnich dniach sierpnia ceny wyprawki są jeszcze pełne, ale już w pierwszym i drugim tygodniu września zaczynają się przeceny — sklepy muszą zrobić miejsce na kolejny sezon. Jeśli coś nie jest potrzebne na pierwszy dzwonek, spokojnie można poczekać. Odwrotna logika działa przy asortymencie letnim: grille, akcesoria ogrodowe i chłodziarki turystyczne właśnie teraz są najtańsze w całym roku, bo nikt nie chce ich magazynować przez zimę.
Druga wielka zmiana dzieje się w alejkach spożywczych. Zaczyna się sezon przetworów, więc półki zapełniają się słoikami, zakrętkami, octem i pektynami, a przy wejściach pojawiają się skrzynki z polskimi śliwkami, jabłkami i papryką w cenach, które za dwa miesiące będziemy wspominać z rozrzewnieniem. W Bytomiu tradycja domowych przetworów ma się dobrze — wystarczy spojrzeć, jak szybko znikają wrześniowe dostawy ogórków gruntowych. Kto planuje spiżarnię na zimę, ma przed sobą najlepsze tygodnie.
Wraz z początkiem roku szkolnego zmienia się też rytm samych sklepów. Poranki w dni powszednie znów należą do seniorów i rodziców po odprowadzeniu dzieci, popołudnia robią się tłoczne, a szczyt przypada tradycyjnie na piątek po południu i sobotnie przedpołudnie. Kto może, niech celuje w środek tygodnia wieczorem — półki są już uzupełnione po weekendzie, a kolejki najkrótsze. To uniwersalna zasada, ale w gęsto zabudowanych dzielnicach, gdzie market sąsiaduje z osiedlem, różnica bywa naprawdę odczuwalna.
Końcówka lata to też czas czyszczenia magazynów, a nie każda żółta cenówka oznacza interes. Przy produktach spożywczych z przecen zawsze warto zerknąć na datę przydatności — sezonowe sosy do grilla czy musztardy bywają przeceniane właśnie dlatego, że ich termin dobiega końca. Przy chemii i kosmetykach to mniejszy problem, ale przy nabiale i wędlinach z krótką datą kupujemy tylko to, co realnie zjemy w dzień czy dwa. Wrzesień w marketach nagradza tych, którzy wiedzą, po co przyszli — i potrafią odróżnić sezonową okazję od sprytnie opakowanej resztki.